Przyszłam z ciekawości, a wyszłam zakochana. To, co wtedy poczułam, było czymś więcej niż zabiegiem to głębokie odprężenie, błogość i poczucie, że ciało i twarz naprawdę „oddychają”. Wiedziałam, że to nie jest chwilowy efekt, ale realna, naturalna droga do piękna.
Od zawsze interesowały mnie alternatywy dla medycyny estetycznej – ćwiczenia twarzy, automasaż, praca z napięciami i holistyczne podejście do zdrowia. Fascynowało mnie to, jak bardzo nasze samopoczucie, stres i styl życia wpływają na wygląd twarzy. Kobido idealnie wpisało się w tę filozofię.
Od ponad 6 lat pracuję indywidualnie z klientkami, pomagając im odzyskać świeżość, lekkość i naturalny blask. Prowadziłam również szkolenia z automasażu twarzy, bo wierzę, że wiedza i narzędzia do dbania o siebie powinny być dostępne dla każdego i nie tylko w gabinecie, ale też na co dzień, w domu.
Dziś rozwijam tę drogę jeszcze szerzej. Chcę, aby jak najwięcej osób miało dostęp do naturalnych metod odmładzania, ale również do realnego odpoczynku i regeneracji. Moja zawodowa ścieżka nie była prosta, przeszłam dość skomplikowaną drogę, która nauczyła mnie, jak ogromne znaczenie ma work-life balance. I nie jako modne hasło, ale jako coś, co naprawdę da się wdrożyć w codziennej pracy.
Stąd narodził się pomysł na szkolenia wellbeingowe dla firm: praktyczne, odczuwalne, oparte na pracy z ciałem, twarzą i układem nerwowym. Takie, które realnie obniżają napięcie, poprawiają koncentrację i samopoczucie zespołów.
Bo piękno, zdrowie i efektywność zaczynają się od równowagi.